Gwiezdny pył, NEIL GAIMAN (audiobook, czyta Artur Barciś)

sobota, 13 lutego 2010

Moja pierwsza przygoda z audiobookiem. Na pewno nie ostatnia. :) W mojej bibliotece osiedlowej zebrała się już spora kolekcja książek do czytania i mam zamiar w przyszłości z niej korzystać.

 

O czym jest?
Połowa XIX wieku. Tristran, młody chłopak z wioski Mur w Anglii zakochuje się w pięknej Victoii. Obiecuje jej wszystko, nawet gwiazdkę z nieba. A konkretnie tę, która właśnie spadła. Victoria ze śmiechem się zgadza i Tristran wyrusza w poszukiwaniu rzeczonej gwiazdy. Sprawę komplikuje fakt, ze spadła ona za Mur (od którego wioska wzięła nazwę), za którym rozciąga się Kraina Czarów. Ale Tristran, młody i naiwny,  a dodatkowo o tajemniczej przeszłości (jego ojciec miał chwilę słabości z pewną damą zza Muru, która później odesłała mu dziecię, tj. Tristrana, w koszyku) przygód się nie boi.

A tych będzie miał mnóstwo. Gwiazda okazuje się bowiem piekną dziewczyną. Wnerwioną, poranioną i ściganą przez różnych niebezpiecznych ludzi. Zanim wrócą do domu minie mnóstwo czasu, a wiadomo - nic tak nie zbliża dwojga ludzi jak wspólna podróż.

Co o niej sądzę?
Gwiezdny pył to powieść napisana w konwencji baśni, więc tym bardziej odpowiadało mi słuchanie jej z audiobooka. Całość trwała trochę ponad 6 godzin, toteż przez kilka dni wieczorami zaszywałam się pod koc z kubkiem herbaty, żeby zobaczyć jak tam się dalej rozwinie sytuacja w Krainie Czarów. Akcja, jak to w baśni, płynęła wartko, więc nie niecierpliwiłam się jakoś szczególnie (audiobooki mają tę cechę, że nie da się przerzucić paru kartek na przód i podczytać co będzie dalej... wstyd się przyznać, ale robię to nagminnie). Artur Barciś wczuwał się w każdą postać tak udatnie, że czasami aż podziw brał, że tak różne głosy dobywają się z paszczęki jednego aktora. 

Co do samej treści... bardzo trudno mi na tę książkę patrzeć jak na normalną powieść fantasy. Owszem, mamy wróżki, gnomy, wiedźmy i czary, są latające statki i jednorożce, ale wszystko to tak skonstruowane, że nie tworzy spójnego świata. Może to ze względu na niewielką objętość książki? Autor po prostu się nie rozpisał...? A może mi po prostu nie odpowiada takie "baśniowe" przedstawienie świata, bo przyzwyczajona jestem raczej do opasłych tomiszczy pełnych opisów, analiz psychologicznych postaci, żywych dialogów i generalnie podejścia bardziej serio, nawet gdy akcja dzieje się w Krainie Czarów (vide Wojna kwiatów Tada Williamsa). Niemniej, nie nudziłam się. 

Dla kogo?
Od tej pory będę propagować książki do słuchania! Jest tyle okazji, żeby zapoznać się z ciekawą lekturą: podczas jazdy samochodem, spacerów z psem czy z dzieckiem, sprzątania, a nawet, jak za starych dobrych czasów, "na dobranoc" w ramach wyciszenia przed snem. Gwiezdny pył jest świetny, jeśli chodzi o słuchanie go, bo nie nuży i bardzo oddziałuje na wyobraźnię. Ciekawa jestem też filmu pod tym samym tytułem, coś mi się zdaje, że wieczorem urządzę w domu mały seans. ;)

Ocena:
 8/10

(15.02.2010) Obejrzałam film. Zupełnie inny niż książka! :D I chyba nawet lepszy...

4 komentarze:

Elenoir pisze...

Chyba też powinnam się zapoznać wreszcie z jakimś audiobookiem, skoro już odkryłam w sobie potrzebę bycia nowoczesną:) Poszukam czegoś ciekawego w bibliotece, zanim ta potrzeba mi minie:)

weisse_taube pisze...

U Gaimana nie ma ani pogłębionych rysów psychologicznych postaci ani mocno rozbudowanego świata przedstawionego. Czytałam już trzy jego książki i z początku coś mi nie pasowało, ale nie wiedziałam co. Potem mnie olśniło, że brakuje mi właśnie tego epickiego rozmachu, co nie pozwala mi nazwać Gaimana pisarzem przez wielkie P. Co jednak nie wpływa na to, że bardzo go lubię :)
"Gwiezdny pył" jest powieścią dla młodzieży, stąd też może sporo uproszczeń.
Polecam "Nigdziebądź" :)

Lili pisze...

Elenoir - fajna sprawa te audiobooki, teraz będę polować na Narrenturm Sapkowskiego.

weisse_taube - czytałam wcześniej "Amerykańskich bogów" i chociaż fabuła była wciągająca, to jakiś szczególny zachwyt mnie nie ogarnął. Za "Nigdziebądź" też się wezmę, choćby z ciekawości, bo dużo osób już polecało. :)

Agnes pisze...

Oj, sama bym posłuchała audiobooka jakiegoś, ale najpierw coś do słuchania by się zdało :)

Prześlij komentarz